W dniach sprzyjających treningom dzielnie ćwiczymy na powietrzu. Prócz gimnastyki ciała były też zajęcia z małymi piłeczkami na poprawienie koordynacji wzrokowo- ruchowej, sprzyjające dobrej spostrzegawczości, uważności oraz integracji grupy. Pomagały także w zapamiętaniu naszych imion.
Gdy upał doskwierał można było skorzystać z relaksu w sali do odpoczynku z wykorzystaniem drugi już dzień mat relaksacyjnych i poduszek masujących.
Seniorzy, którzy nie uczestniczyli w spotkaniu z psychologiem trenowali na piętrze jazdę na rowerkach i rotorkach lub grę w warcaby.
Ruch przeplatany rozmowami o życiu codziennym, tematami bliskimi naszym sercom, rozumianymi doskonale przez rówieśników, to jest to, czego czasem nam najbardziej potrzeba i cieszymy się, że stwarza się nam tu taką możliwość by móc tak po ludzku – z kimś pogadać… – cyt. P. J.T.





