Podczas porannych warsztatów stworzyliśmy chłodne mini deserki. Na bazie budyniu, galaretki cytrynowej i malinowej powstały mini deserki z polewa kawową lub z bitej śmietany ozdobione owocami z naszych ogrodów – agrest i borówki oraz liście mięty.
Podczas chłodzenia deserów i w oczekiwaniu na kolejny etap prac zrobiliśmy na piętrze kilka rundek warcabowych, dziś w innych konfiguracjach i z muzyką w tle.
Potem odbyła się liczna gimnastyka w ogrodzie, dobry obiad – placki ziemniaczane i oczekiwany deser.
Stół i samodzielnie przygotowane jedzenia zawsze dobrze nas integruje.








